Czy Hannibal Rising jest nieautentyczny?

16 lutego 2008

Pamiętacie Hannibala Lectera, prawda? Upiornego doktora z powieści Harrisa, potem jednego z najpopularniejszych czarnych charakterów wielkiego ekranu.

Powiedzcie mi, dlaczego Harris z tego okrutnego dewianta zrobił romantycznego wojownika?

Z podstawowej trylogii wiemy, że Lecter był "typowym" seryjnym mordercą, kanibalem z ponadprzeciętną inteligencją. Mało wiemy jednak o jego przeszłości.

Z filmu traktującym o jego dzieciństwie i młodości dowiadujemy się, że pochodził z normalnego dobrego domu a w wieku jedenastu lat, w czasie wojny, zjedzono mu siostrę.
Zrozumiałe jest to, że fantastycznie pasuje to jako motyw zbrodni, jako scenariusz kolejnego filmu o okrutnym Rambo, ale... ale nie pasuje mi to do Lectera z pierwszej trylogii...

Bo seryjni mordercy w większości pochodzili z patologicznych rodzin, często rozbitych. Ich stosunki z rodzicami były oziębłe, bardzo często spotykali się z problemem alkoholu i narkotyków w najbliższym otoczeniu. Jako dzieci byli prześladowani fizycznie, psychicznie, seksualnie przez najbliższych. Ponadto lubili sobie zmaltretować zwierzaka.
Lecter z Hannibal Rising nie pasuje mi do tego profilu.

Nowy Lecter to mściciel pokroju Franka Castle (Punisher), który pod wpływem ciężkiego szoku postanawia zemścić się na wrogach, którzy zrunjnowali mu dzieciństwo. (Już pomijam ten cały japoński syf, który był tu po prostu śmieszny i niepotrzebny.)

Ale dlaczego Harris kreujac w Milczeniu Owiec, Czerwonym Smoku i Hannibalu sadystycznego, zboczonego seryjnego mordercę-kanibala zdecydował się dać ludziom ładniutkiego Lectera - mściciela?
Tzn wiem dlaczego. Ale i tak mnie to wkurwiia.

Przejdź do artykułu »

Dodaj komentarz

REGULAMIN KOMENTOWANIA NA OLOKK.PL

1. Przede wszystkim proszę pisać na temat felietonów i ewentualnie krytykować ich treść. Offtopic nie jest mile widziany, chyba, że umiejętnie wciągniesz w niego autora.
2. Osobiste wrzuty na autora nie są mile widziane i jako, że autor nie jest idiotą nie będzie tolerował nazywania go idiotą, głupkiem, zboczeńcem, psychopatą, kretynem, cenzorem, matkojebcą itp Ale to chyba każdy rozumie, że podstawowe zasady kultury obowiązują. Autor ma dystans do siebie, ale bez przesady.
3. To nie chat i powinna tu być jakaś przejrzystość. Masz ograniczenie komentarza do 5 tysięcy znaków i proszę się w tylu wyrobić. Wyślesz dwa posty - opublikuję tylko pierwszy.
4. Autor strony nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, których nie jest autorem. Zdaję sobie jednak sprawę, że komentarze na stronie nie mogą łamać prawa RP, więc proszę mieć to na uwadze, że takich komentarzy publikować nie mogę.


Mile widziana jest rzeczowa, merytoryczna dyskusja i inteligentna oraz kulturalna krytyka felietonów autora. Przymilanie się autorowi merytoryczne być z kolei nie musi.


Kod antysapmowy
Odśwież