Koszulkowe Adadasy

21 stycznia 2009

Jakiś debil podbija do mnie (pozdro Robert) i zaczyna pierdolić o tym, że za mocno się wczułem w Hanka z Californication. Oczywiście nie ma tu nic złego, ponieważ pomimo tego, że jestem przeciwnikiem ogłupiających seriali uważając je za totalną stratę czasu, to Californication bardzo sobie cenię i z niecierpliwością czekam na każdy kolejny sezon.

Niestety tym co nas podobno łączy nie było wcale w oczach Roberta poczucie humoru, elastyczność czy łatwość nawiązywania kontaktu z ludźmi, szczególnie kobietami. Nie. Chodziło mu raczej o brak postępów w pisaniu niniejszego bloga żałośnie przeze mnie tłumaczonymi brakiem czasu, natchnienia. Szczególnie to drugie doskwierało Hankowi ładny szmat czasu.


Moją sympatię do fantastycznie wykreowanej przez Davida Duchovnego postaci powinno być widać poczynając od pierwszego wpisu na tym blogu. Jawne nawiązanie to bowiem do notki, którą Hank Moody napisał dla Magazynu LA już w pierwszym odcinku. I tak jak postać z serialu stała się dla mnie inspiracją do założenia bloga tak ja dzisiaj sam doświadczyłem uczucia jakie towarzyszy wszelkim źródłom inspiracji. Nie pierwszy raz co prawda, ale pierwszy raz ktoś na tym zarabia.

Piszę mianowicie o firmie X (nazwy z litości nie podam), która jakiś czas temu, nie wiem dokładnie jak dawno, wypuściła wzór koszulki łudząco podobny do jednego ze wzorów zrobionych przeze mnie dla Sport MASTERS.

Wniosków z tej sytuacji można wyciągnąć parę.
- seria, którą zaprojektowałem dla Mastersa jest zauważalna w środowisku
- jeśli wzór przyciąga uwagę ludzi to warto ten wzór sprzedawać
- jeśli nie posiadamy praw do wzoru, to powinniśmy zatrudnić grafika, który zrobi nam wzór w podobnym klimacie
- jeśli grafik nie daje rady wymyślić niczego nowego a prawo w naszym kraju nie pozwala na kopiowanie wzorów żywcem z oryginału, to należy trochę zmienić istniejący już wzór konkurencji

Ta cała sytuacja napełnia mnie mieszanymi uczuciami.
Bo zajebiście łechce mnie fakt, że ktoś mnie podrabia. Czuję się jak Adidas widzący u Żółtego Adadasy. Jak Nike kupujący bluzę Nicke. Jak Apple używający interface Microsoftu. Jak reżyser Jatki oglądający Freddy vs Jason.
Z drugiej jednak strony kiedy podróbka jest nieudolna, kiedy ktoś próbuje podrobić mój styl i zarobić na mojej własności intelektualnej to wcale nie czuję się już tak zajebiście. Szczególnie jak podróbka jest nieudolna.

Inspiracja to nic złego, absolutnie. Sam inspiruję się wieloma źródłami lecz, na boga, jeśli podoba mi się koszulka Venum, to nie znaczy, że mam Żywcem rżnąć tego cholernego węża. Odrobina godności.

Inna sprawa jeśli zrobi się to tak dobrze jak Kirk Hammett kradnący riff od Exodus. Metallica kawałkiem Enter Sandman podbiła cały świat, więc i takie rzeczy się zdarzają i czasem wychodzi z nich coś dobrego.

Nie życzę nikomu źle. Każdy musi jakoś zarabiać. Ale szanująca się firma nie powinna moim zdaniem upadlać się serią podróbek tylko wyłożyć kasę na kreatywnego, kurwa, grafika, bo od tego oni są by tworzyć jasny i wyróżniający wizerunek firmy a nie rżnąć bezczelnie sprawdzone wzory konkurencji. Bo w takim wypadku rucha sam siebie.

Przejdź do artykułu »

Dodaj komentarz

REGULAMIN KOMENTOWANIA NA OLOKK.PL

1. Przede wszystkim proszę pisać na temat felietonów i ewentualnie krytykować ich treść. Offtopic nie jest mile widziany, chyba, że umiejętnie wciągniesz w niego autora.
2. Osobiste wrzuty na autora nie są mile widziane i jako, że autor nie jest idiotą nie będzie tolerował nazywania go idiotą, głupkiem, zboczeńcem, psychopatą, kretynem, cenzorem, matkojebcą itp Ale to chyba każdy rozumie, że podstawowe zasady kultury obowiązują. Autor ma dystans do siebie, ale bez przesady.
3. To nie chat i powinna tu być jakaś przejrzystość. Masz ograniczenie komentarza do 5 tysięcy znaków i proszę się w tylu wyrobić. Wyślesz dwa posty - opublikuję tylko pierwszy.
4. Autor strony nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, których nie jest autorem. Zdaję sobie jednak sprawę, że komentarze na stronie nie mogą łamać prawa RP, więc proszę mieć to na uwadze, że takich komentarzy publikować nie mogę.


Mile widziana jest rzeczowa, merytoryczna dyskusja i inteligentna oraz kulturalna krytyka felietonów autora. Przymilanie się autorowi merytoryczne być z kolei nie musi.


Kod antysapmowy
Odśwież